czwartek, 16 sierpnia 2018

5 SPOSOBÓW NA OGRANICZENIE ŚMIECI



Żeby żyć bardziej ekologicznie, wcale nie trzeba posiadać paneli słonecznych, czy jeździć autem elektrycznym. Niektóre zmiany nie będą nawet wymagać od nas wielkiego wysiłku, a dzięki temu, ograniczymy produkowanie zbędnych śmieci.








WORECZKI NA WARZYWA I OWOCE:

Nie musisz posiadać od razu specjalnych woreczków na warzywa i owoce. Wystarczy użyć wielokrotnie plastikowych zrywek, które na pewno zalegają w kuchni. Zrywki są lekkie i można je złożyć do bardzo małych rozmiarów. Wykorzystaj wielokrotnie to, co masz, kiedy woreczki się zniszczą, nie bierz nowych. Zrób sobie własny woreczek z firanki lub innego materiału (ja mam zrobione woreczki z moskitiery), jeśli nie masz czasu, chęci i zdolności do zrobienia samemu takich woreczków, możesz kupić gotowe.

SŁOMKI:


Bez słomki też dasz radę. Poproś w pubie lub restauracji, żeby Twój napój był bez słomki. Ten kawałek plastiku nie podlega recyklingowi i będzie zalegać na wysypisku, w morzu, w lesie, na drodze wiele, wiele, wiele lat. Rezygnując ze słomki, zrobisz ogromną przysługę środowisku. Jeśli jednak jesteś fanem fikuśnych napojów i nie możesz wyobrazić sobie życia bez słomki, możesz zakupić wielorazowe ze stali nierdzewnej, szkła lub bambusa.

BUTELKI:

Kiedyś piłam wodę tylko i wyłącznie butelkowaną, w skali miesiąca wychodziło takich butelek około 30. Koszt jednej butelki to mniej więcej dwa złote. Teraz zdaję sobie sprawę, jak bardzo picie butelkowanej wody nie ma sensu dla mojego portfela i środowiska. Woda kranowa jest lepsza niż woda butelkowana. Jeśli uważasz, że akurat w Twoim domu, woda nie jest zbyt smaczna i ciągle masz jakieś opory, zakup dzbanek filtrujący. Lepiej rocznie wyrzucać 12 filtrów niż około 400 butelek. Wodę możesz nalewać do wielorazowego bidonu. Ja mam dwa. Jeden plastikowy, kiedy potrzebuje lżejszy bagaż, a drugi szklany. Można zawsze użyć szklaną butelką po soku. Myślę, że idealnie nadadzą się butelki po DrWitt.


Jeśli masz jakieś obawy, co do picia wody z kranu, wejdź na http://pijewodezkranu.org/, na której dostaniesz odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania i obawy związane z kranówką. Ja do swojej wody przekonałam się również dzięki mapie jakości wody w Szczecinie. 


Mój bidon znalazłam w TK MAXX, kosztował około 30 zł. Cena jak na bidon jest sporo, ale podobał mi się bardzo wizualnie 

METALOWA MASZYNKA DO GOLENIA:


Metalowa maszynka leżała w szafce pod zlewam od wielu lat i za każdym razem chciałam ją wyrzucić. Wydawała mi się zbędnym gratem. Dzisiaj stawiam ją na pierwszym miejscu, bije na głowę plastikowe maszynki. Żyletka starcza na dłużej niż taka jednorazówka. Można ostrze wyciągnąć z całego ustrojstwa i oczyścić, aby przedłużyć jej żywot. Nie jest to oczywiście całkowicie ZW rozwiązanie. Po jakimś czasie żyletka zostanie. Taką maszynkę można kupić nawet w Rossmannie. Maszynka nie jest droga, a starcza na całe życie! 


jednorazowa maszynka starcza na 2-3 golenia, metalowa żyletka starcza na dłużej. Po wszystkim wyrzuca się tylko żyletkę, a nie całą maszynkę. 

Metalowa maszynka, 10 szt żyletek z ISANY, próbki mydełek z Ministerstwa Dobrego Mydła i olejek z awokado. 

MYDŁO W KOSTCE:

Dla wielu osób mydło w kostce jest niehigieniczne i nie może się do niego przekonać. Ja całkowicie tego nie rozumiem. W moim domu od zawsze było mydło w kostce i nigdy nie czułam, że jest to coś „fuj”. Dlatego zrezygnowanie z żeli pod prysznic i zastąpienie żelu mydłem było dla mnie najłatwiejszą zmianą do wprowadzenia. W kwestii mydeł to, ja najzwyczajniej przepadam. Potrafię stać godzinami, wpatrując się w różne mydełka i wybierając to idealnie dla mnie. Jestem największą fanką wegańskich mydełek, ale ich cena jest już sporo większa. Jeśli skończy się moje ąę rzemieślnicze mydełko, używam mydełek, które można zakupić w Rossmannie za parę złotych.


A Ty jaką zmianę wprowadziłaś, wprowadziłeś już w swoim życiu?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza