pi膮tek, 28 wrze艣nia 2018

艢MIECI W TATRACH


Ca艂y poprzedni tydzie艅 sp臋dzi艂am w g贸rach, nocuj膮c w tatrza艅skich schroniskach. W poprzednich latach nie zwraca艂am uwagi na jednorazowy plastik, z jakim mo偶na si臋 spotka膰 w schronisku. W tym roku jego nadmierna ilo艣膰 razi艂a bardzo mocno po oczach.





W schronisku przy zam贸wieniu 艣niadaniowym ka偶dy dodatek znajduj臋 si臋 w jednorazowym plastiku. Do dw贸ch kromek chleba dodawany jest zapakowane malutkie mase艂ko, do frytek (kt贸re serwowane s膮 na plastikowym talerzu) dodawany jest paczkowany keczup, miody i d偶emy r贸wnie偶 w mini paczuszkach. Piwo r贸wnie偶 zacz臋to serwowa膰 w plastikowych kubeczkach. Jestem przekonana, 偶e w ubieg艂ych latach podawano normalnie w szkle. Na moj膮 pro艣b臋 Pani nalewa艂a do szk艂a (nie licz膮c jednego razu). Ilo艣膰 plastiku jest mocno frustruj膮ca. Nie jestem przeciwnikiem plastikowych produkt贸w, ale ten jednorazowy mnie ciut wpienia.

Takich ma艂ych pude艂eczek po mas艂ach, d偶emach i miodach codziennie wyrzuca si臋 setki.


Ca艂e szcz臋艣cie w Tatrach ci臋偶ko znale藕膰 艣mieci. Nad takimi popularnymi szlakami, jak te na morskie oko, 艣mieci jest zdecydowanie wi臋cej. Wynika to z innego rodzaju turyst贸w. Mi艂o艣nicy g贸r, kt贸rzy pokonuj膮 ogromne kilometry, 偶eby wspi膮膰 si臋 na wysokie szczyty, nie 艣miec膮 tak intensywnie, jak fani konnych fasi膮g贸w. 

Najwi臋cej 艣mieci, jakie spotka艂am na drodze to opakowania po cukierkach. S膮dz臋, 偶e wiele z tych 艣mieci nie zosta艂o wyrzuconych z premedytacj膮. Raz tylko w drodze powrotnej z Trzydniowia艅skiego Wierchu kole偶anka znalaz艂a opakowanie po 偶elkach i czekoladzie. Te opakowania by艂y ju偶 na tyle sporawe, 偶e tutaj raczej nic nie mog艂o sobie wylecie膰. Zatrwa偶aj膮co du偶o jest natomiast pet贸w! Ja naprawd臋 podziwiam palaczy. Wchodz膮c na szczyt (z moj膮 kondycj膮) ledwo 艂apie powietrze. A tu kto艣 sobie jeszcze popala w drodze na g贸r臋. Palacze to w og贸le tacy cisi 艣mieciarze. Cz臋sto po wypaleniu papierosa, rzucaj膮 peta pod nogi. Denerwuje mnie to okrutnie. Id膮c po mie艣cie, jednego peta mo偶na spotka膰 co dwa kroki, na przystankach autobusowych to ju偶 trzymaj膮 si臋 w stadach. W g贸rach si臋 jednak tego nie spodziewa艂am. Niestety, g贸rskie szlaki nie s膮 wolne od papieros贸w. Naliczy艂am oko艂o dwudziestu pet贸w w drodze do schroniska na Ornaku.

Schronisko na Hali Ornak.

Codziennie 5 - znalezione 艣mieci to najcz臋艣ciej ma艂e opakowania po s艂odyczach.


Trzecim najpopularniejszym 艣mieciem, jaki mo偶na spotka膰 w tatrach, to papierzaki, fuj. Wiem, 偶e podziwianie g贸r z pe艂nym p臋cherzem jest ci臋偶kie, ale lito艣ci. G贸rom nie jest potrzebna ozdoba, w postaci osikanych chusteczek, zawieszonych na paprociach i porzucanych przy szlakach. Odra偶aj膮ce.

Schroniska na szcz臋艣cie bardzo u艂atwiaj膮 recykling! W ka偶dym schronisku s膮 wystawione pojemniki na metal, szk艂o, plastik, papier i inne. Wszystko jest bardzo czytelnie opisane.

W por贸wnaniu z pla偶ami, tatrza艅skie szlaki s膮 du偶o czystsze. Oczywi艣cie, gdybym w臋drowa艂a sobie bez plecaka i skupia艂a si臋 wy艂膮cznie na wyszukiwaniu 艣mieci, znalaz艂abym ich zdecydowanie wi臋cej.  

Dzi臋ki swojemu prowiantowi, kt贸ry zabra艂am ze sob膮 w drog臋, uda艂o mi si臋, ograniczy膰 ogromn膮 ilo艣膰 艣mieci. Je艣li jeste艣cie ciekawi, co ze sob膮 zabra艂am, zapraszam do przeczytania mojego poprzedniego postu.

A jakie 艣mieci Was najbardziej denerwuj膮 na pieszych w臋dr贸wkach?