sobota, 16 lutego 2019

ZAKUPY LESS WASTE - JAK KUPOWAĆ, ŻEBY NIE PRODUKOWAĆ ŚMIECI?


Zakupy z minimum plastiku, zero waste

Ach! To już chyba najbardziej oklepany temat na wszystkich blogach o tematyce zero waste. Postanowiłam jednak podzielić się z Wami tym, co wypracowałam u siebie przez ten rok. Mam nadzieję, że dla każdego początkującego będzie to w miarę interesujące, a Ci bardziej zaawansowani podzielą się ze mną swoimi wrażeniami z bezodpadowych zakupów.



Kiedy zaczynałam myśleć bardziej ekologicznie, zaczęłam od zrezygnowania z jednorazówek. Pojedyncze warzywa nie muszą być pakowane w folię. Zastanawiają mnie osoby, które pakują 2-3 cytryny do reklamówki, nie mówiąc już o pojedynczych sztukach. Spotkałam się kiedyś ze stwierdzeniem, że niektórzy pakują produkty w folie, ponieważ kasjer ma brudne ręce od pieniędzy. No tak, ale przed zjedzeniem i tak się myje warzywa (cytrusy nawet wyparza). Kolejną kwestią jest to, że warzywa w drodze na sklepowe półki, przeżyły gorsze rzeczy niż brudne ręce sprzedawcy.



Stresowałam się jednak reakcją kasjerów. W Internecie spotkałam się z wieloma historiami o tym, jak to sprzedawcy byli zachwyceni  woreczkami klientów i jeśli mam być szczera to… nigdy się z tym nie spotkałam. Sprzedawcy naprawdę mają w nosie, w co pakujemy nasze rzeczy. Nie usłyszałam zachwytów ani krytyki.

Woreczki, siatki, słoiki i pudła

Zakupy do własnego woreczka mogą być naprawdę uciążliwe. Zawsze musisz mieć przy sobie swój zestaw zero-wastera 😉. W swoim plecaku trzymam mały woreczek lniany, w którym mam upchany worek na pieczywo, siateczkowy worek na ziemniaki i mniejszy worek na orzechy. Kiedy idę na większe zakupy, zabieram ze sobą więcej worków na kasze, ale takie większe zakupy zdarzają się raz na miesiąc. Nie chodzę ze słoikami do napełniania, bo byłoby to wszystko dla mnie za ciężkie. Wolę kupić na wagę do worka i przesypać w domu.
Jeśli nie mam przy sobie torby wielorazowej, produkty pakuję w karton ze sklepu (zawsze się jakiś znajdzie). 

zero waste
Mój obowiązkowy zestaw worków w plecaku. 
Sklepy i produkty bez plastiku

Warzywa kupuje w warzywniaku pod domem. W porównaniu do większych dyskontów handlowych w warzywniaku mogę kupić szpinak lub jarmuż luzem, niezapakowany w folię. Trafiają się również tam przecenione warzywa, które już nie są perfekcyjne, ale nadal zjadliwe. Mój ukochany warzywniak jest na tyle nowoczesny, że posiada nawet kasze i bakalie na wagę. Kiedy potrzebuję większego wyboru produktów na wagę, wybieram się w Gdańsku do Avocado Vegan Shop, gdzie mam wszystko, czego dusza zapragnie.

Zdaję sobie sprawę, że nie w każdym mieście jest taki sklep. Rozejrzyj się, czy gdzieś w Twojej okolicy nie będzie  takiego warzywniaka, jak ten „mój”.

Mięso nie jest większym problemem. W Polsce mamy bardzo dużo sklepów mięsnych. Kupowałam kiedyś kurczaka dla psa. Ekspedientka bez najmniejszego problemu zapakowała mi go do mojego pojemnika. Ser to już niestety większe wyzwanie. Jedyne co mi przychodzi do głowy to większe sklepy, w których są serowe stoiska lub eko targi. W Szczecinie na Szczecińskim Bazarze Smakoszy można było spotkać wystawców ze swoimi eko serami. Cena zdecydowanie większa, ale myślę, że warto zapłacić więcej za lepszy smak, jakość i ekologię.

Pieczywo to już bułka z masłem. Piekarni mamy sporo. Przed zakupem chleba można poprosić Panią, o zapakowanie chleba do własnego woreczka.
Ponieważ nie kupuję mięsa lub serów, moje zakupy są wyjątkowo proste i często wystarczy mi jedna wizyta w warzywniaku. Mam jednak takie produkty, które są dla mnie problematyczne i kilkakrotnie wspominałam o nich na blogu. Tofu i  tempeh dostępne są tylko w folii. Te napoje roślinne, które można znaleźć w szkle, nie są wzbogacone w wapń. Dlatego często decyduje się na tetrapak.


zero waste
Kasze przesypuje z worków do słoika. 
Swoje zakupy bardzo mocno ograniczyłam, ale staram się nie popadać w radykalizm. Jeśli wyjątkowo mam ochotę na jakiś produkt, który jest dostępny tylko w plastiku, to go kupuję. Nawet jeśli w moich bezodpadowych zakupach znajdzie się jakiś plastik i tak czuję ogromną satysfakcję, że znaczna większość jest bez plastiku.

A wy co sądzicie o zakupach bez plastiku?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza