środa, 4 grudnia 2019

BLOGMAS #3 WĘDRUJĄCA TOREBKA



Przed świętami mamy sporo rad dotyczących pakowania prezentów. Papiery opakowaniowe z roku na rok coraz bardziej błyszczą, mienią się i zachęcają coraz to ciekawszą grafiką. W tyle nie pozostają ozdobne pudełeczka z gwiazdkami, reniferami i brokatem. W końcu prezent dla drugiej osoby musi robić wrażenie i być godnie zapakowany. W innym wypadku pogniewa się na nas cała rodzina i kaplica, świąt nie będzie.


Żarcik, przecież nikt normalny się nie pogniewa o to, że dostał prezent zapakowany w torebkę, w której rok temu sam wręczał Ci prezent. To właśnie magia wędrującej torebki. Obleci całą rodzinę, spędzi rok w szafie, a na końcu i tak trafi do swojego pierwszego właściciela.

Wiele blogerek pokazuje, jak pakuje prezenty i pakuje je przepięknie! Szary papier, sznurek zamiast wstążki i między kokardkę wsunięta jarzębina. Miód na serce tak zapakowany prezent, aż szkoda otwierać. Jeśli akurat w domu mamy taki papier, to można próbować. Po co jednak lecieć do sklepu, żeby specjalnie kupić papier, który zostanie rozerwany w trymiga na Twoich oczach, skoro na dnie leży wędrująca torebka.

Nie ma co się spinać. Na święta nie musi być wszystko idealne i dopięte na ostatni guzik. Szkoda tracić czasu i nerwów na pakowanie sterty prezentów (chociaż na pewno wiele osób to lubi). Wykorzystać można to, co mamy. W tym wypadku wędrująca torebka będzie bardziej ekologiczna niż pakowanie prezentu w apaszkę (a i takie metody widziałam), czy kupowanie specjalnie papieru i grubszego sznurka. Końcem końców ten papier ze sznurkiem i tak stanie się odpadem. Torba prezentowa, której nie wygniemy, posłuży nam na kilka świąt. Moim zdaniem jest to bardziej ekologiczne rozwiązanie niż zawijanie w apaszkę lub specjalne kupowanie papieru prezentowego.

Liczy się wnętrze!

A wasze torebki obleciały już całą rodzinę?



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza