poniedzia艂ek, 2 grudnia 2019

MARNOWANIE 呕YWNO艢CI - JAK GOTUJ臉, 呕EBY NIE MARNOWA膯



Przyznam si臋 szczerze, 偶e moim najwi臋kszym grzechem jest marnowanie 偶ywno艣ci. Staram si臋, jak mog臋, ale mimo wszystko raz w tygodniu w kuble na 艣mieci l膮dowa艂a 偶ywno艣膰. Za ka偶dym razem, kiedy staj臋 przed lod贸wk膮 i widz臋 ma艂膮 marchewk臋, p贸艂 papryki i dupk臋 cukinii, my艣l臋 sobie, 偶e czas uzupe艂ni膰 zapasy. Kupuj臋 nowe, a resztki po kilku dniach wyrzucam. Wzi臋艂am si臋 w gar艣膰 i postanowi艂am, 偶e b臋d臋 gotowa膰 z tego, co mam. Nagle okaza艂o si臋, 偶e resztkowe jedzenie jest nawet smaczniejsze, ni偶 te misternie przygotowane z przepisu.


Jakim艣 cudem, do tej dupki cukinii znalaz艂a si臋 jeszcze po艂贸wka cebuli, szklanka kaszy i kiszone og贸rki od babci w s艂oiku. Tam si臋 dosoli, tam popieprzy i danie wychodzi pierwsza klasa. Ba, porcji starcza na dwa dni.

Zacz臋艂am kombinowa膰 bardziej. Pewnego dnia robi膮c zup臋, zobaczy艂am, 偶e nie mam kostek warzywnych. Kiedy艣 polecia艂abym od razu do sklepu, ale mr贸z na dworze, zmusi艂 mnie do wi臋kszej kreatywno艣ci. Popatrzy艂am pe艂na sceptycyzmu na obierki po marchewce i pietruszce. Dok艂adnie je wyszorowa艂am, wrzuci艂am do garnka, doda艂am ziela angielskiego i li艣cia laurowego oraz dwie 艂y偶ki sosu sojowego. Co艣 mi podpowiada艂o, 偶e to nie mo偶e si臋 uda膰, a jednak. Bulion wyszed艂 pyszny. Od tej pory przygotowuje bulion tylko w ten spos贸b (mam nadziej臋, 偶e moja mi艂o艣膰 tego nie czyta, bo si臋 b臋dzie zaraz krzywi膰). Nie do艣膰, 偶e oszcz臋dzam 偶ywno艣膰, to jeszcze taki bulion jest znacznie zdrowszy, gdy偶 nie ma w nim oleju palmowego, kt贸ry jest w wi臋kszo艣ci kostek warzywnych.

W mojej lod贸wce by艂y takie produkty, kt贸re zawsze si臋 marnowa艂y. Jednym z nich by艂a ciecierzyca. Kupuj臋 ju偶 ugotowan膮 w s艂oiku. Przewa偶nie robi艂am z ca艂ego s艂oika humus, ale wychodzi艂y takie ilo艣ci, kt贸rych nie przejad艂oby nawet wojsko. P贸艂 s艂oika posz艂o na humus, drugie do warzyw z piekarnika, a z aquafaby zrobi艂am mus czekoladowy. Z jednego ma艂ego s艂oika uzyska艂am obiad, kolacje i deser.  

Dzisiaj nasz艂a mnie ochota na domowe pieguski, nie mia艂am jednak wystarczaj膮cej ilo艣ci margaryny i proszku do pieczenia. Poszuka艂am w Internecie sk艂adnik贸w, kt贸rymi mog臋 zast膮pi膰 braki. Oliwa z oliwek i soda oczyszczona nada艂y si臋 r贸wnie dobrze. Do ciastek zrobi艂am herbat臋 z obierkami po jab艂kach. Jak wida膰, nic si臋 nie zmarnowa艂o.

A jakie Wy macie patenty na niemarnowanie jedzenia?