wtorek, 28 kwietnia 2020

PRAWDZIWA CENA SZYBKIEJ MODY


katastrofa w Bangladeszu
Widok na zawalony budynek. Fot: Rahul Talukder

Z zawalonego budynku w Szabcharze ratownicy i wolontariusze wynoszą martwych. Nad ich zwłokami unosi się chmara much, których gwar zagłuszają krzyki ludzi. Te obrazy zostały mi w pamięci jeszcze długo po obejrzeniu dokumentu „True Cost”.

Niedawno minęło siedem lat od katastrofy, która miała miejsce w Bangladeszu. Zginęło 1127 osób, 2500 zostało rannych. Co było przyczyną zawalenia budynku?


Rana Plaza to kompleks, w którym znajdowały się szwalnie dla najpopularniejszych (w tym polskich) marek. Zaprojektowany został z myślą o pięciu piętrach. Nielegalnie dobudowano jeszcze trzy. W pomieszczeniach nie powinny znajdować się maszyny tekstylne i wielkie generatory. Według śledczych to ich drgania doprowadziły do zawalenia budynku. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że pracownicy szwalni informowali przełożonych o niebezpieczeństwie. Niestety, nikt ich nie posłuchał.


Świat na chwilę staje w miejscu. Bardzo krótką chwilę, bo pojawiają się głosy bagatelizujące sprawę. W dokumencie „The True Cost” była managerka ds. zaopatrzenia Joe Fresh – Kate Ball Young twierdzi, że przemysł modowy jest lepszą alternatywą dla pracowników, niż inne niepewne zawody. Dodaje również, że to nie jest nic niebezpiecznego – „To nie praca górnika”. Jak jest naprawdę?


Niebezpieczeństwo, związane z szybką modą, jest wyraźne na każdym etapie produkcji. Przykładowo do uprawy bawełny wykorzystywane są szkodliwe pestycydy, nawozy sztuczne oraz hektolitry wody (wyprodukowanie jednego T-shirtu, pochłania 2700 l wody). Najczęściej używanym pestycydem jest Aldicarb, który jest wyjątkowo szkodliwy dla środowiska i ludzi. Po przedostaniu się przez skórę może spowodować śmierć. W kolejnych etapach produkcji nie jest wcale bezpieczniej. Wzmacnianie przędzy wykonuje się za pomocą sody kaustycznej, która działa silnie żrąco. Jak łatwo się domyślić, wielkie marki odzieżowe nie używają do barwienia naturalnych pigmentów. Przykładem są barwniki azowe, które mogą wywoływać astmę. Barwnik ten jest uważany za główną przyczynę zanieczyszczania wód w okolicach fabryk. Nie tylko bawełna może być szkodliwa. Większość tkanin w produkcji masowej zawiera szkodliwe substancje, o których można przeczytać: tutaj

Kiedy tekstylia są gotowe, trafiają do szwalni. Zapomnijmy o nowoczesnym kompleksie, który oferuje pracownikom wygodne miejsce pracy, długie przerwy i pakiet multisport. Rana Plaza nie jest jedynym przykładem zaniedbań – chociaż to zbyt łagodnie powiedziane – do jakich doprowadziły wielkie marki odzieżowe. Rok przed zawaleniem budynku w Szabcharze doszło do pożaru w innej fabryce. 


24.11.2012 roku pracownicy fabryki w Tazreen Fashions w Ashulia (Bangladesz) dostali
zakaz ewakuowania się z budynku, kiedy włączył się czujnik dymu. Zamiast tego zostali zamknięci w fabryce, aby zachować ciągłość produkcji. Łącznie zginęło 112 osób. Rok później doszło do podobnej tragedii w Pakistanie. Na krótko przed pożarem Fabryka Ali Enterprises otrzymała certyfikat bezpieczeństwa, wydany przez prywatną firmę audytorską. Budynek nie spełniał podstawowych norm bezpieczeństwa. Brak wyjść przeciwpożarowych i zakratowane okna spowodowały, że ludzie nie mogli znaleźć drogi ucieczki. W pożarze spłonęło 286 osób.


Nie tylko miejsca pracy pozostają niebezpieczne. Niejednokrotnie na sklepowych półkach można zobaczyć jeansową odzież, która jest wystylizowana na „znoszoną”. Uzyskanie tego efektu jest możliwe na dwa sposoby. Niestety, często wykorzystuje się tą bardziej niebezpieczną dla zdrowia.


Piaskowanie to technika, która powoduje choroby płuc, w tym krzemicę. Chociaż większość zachodnich marek zakazała tej praktyki, nadal dochodzi do łamania tych zasad. W wywiadzie dla CleanClothes pracownicy potwierdzają, że piaskowanie nadal jest praktykowane. Często pod osłoną nocy tak, aby uniknąć wykrycia przez inspektorów. Pracownikom, którzy pracują w takich warunkach, nie przysługuje opieka medyczna. Często też osoby, które wykonują piaskowanie, nie posiadają profesjonalnego sprzętu ochronnego.  


Poniżej zamieszczona została tabela, która zawiera informację o stosunku marek do piaskowania:




Pracownicy nie mogą wziąć chorobowego lub odmówić pracy w niebezpiecznych warunkach. Wielu ludzi musi ryzykować swoje zdrowie i życie dla 8000 tk (ok. 394 zł) miesięcznie. Wcale jednak nie jest powiedziane, że wszyscy pracownicy taką pensję otrzymują. Wypłata, nawet ta zawyżona i tak nie wystarcza na podstawowe potrzeby. Clean Clothes szacuje, że pracownicy powinni zarabiać dwa razy tyle, aby móc  spełnić minimum potrzeb takich jak: wykształcenie dzieci, opłata za mieszkanie, transport miejski.






Po katastrofie w Szabcharze powstały organizacje, które zwracają uwagę na świadomą modę i walczą o poprawę warunków pracowników. Warto patrzeć na ręce markom odzieżowym. Obietnice koncernów mogą być tylko pustymi słowami. Nie można  zakładać, że każda szwalnia w krajach Trzeciego Świata jest zła. Również nie każda szwalnia na terenie UE musi być etyczna. Do wszelkich patologii może dochodzić wszędzie. Dlatego tak istotna jest transparentność firm.


Wszystkie ubrania w naszej szafie mają swoją historię. Ciekawa jestem, ile z nich trafiło do sklepów właśnie z tych fabryk, w których doszło do tak przeraźliwych tragedii. Ile razy zapłaciliśmy za ubranie wykonane przez pracownika, którego łamane są prawa. Dziesięć złotych na metce bluzki, to coś więcej niż super okazja. Prawdziwy koszt ubrań skrywa swoją mroczną historię. Kupując w sklepach z szybką modą, nie wspomagasz pracowników.  Wspierasz za to tych przedsiębiorców, którzy są odpowiedzialni za śmierć, biedę i choroby tysięcy ludzi.  

 Zachęcam do obejrzenia zdjęć Rahula Talukder: tutaj


Żródła:


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza