poniedziałek, 31 sierpnia 2020

TABLETKI DO MYCIA ZĘBÓW

 

Pasta do zębów jest dosyć problematycznym produktem, który ciężko zamienić na zero waste opcję. Jestem sceptycznie nastawiona do past DIY i unikam tego typu rozwiązań. W poście o higienie jamy ustnej zero waste pisałam o paście w słoiczku BEN&ANNA. Dzisiaj będzie o tabletkach do mycia zębów DENTABS Z FLUOREM.

Dług zwlekałam z ich zakupem. Na szczęście w stacjonarnym sklepie w Gdańsku znalazłam pastylki na wagę. Zakupiłam ich kilka sztuk do przetestowania. Skład: 


Celuloza mikrodrobna, Fluorek sodu, Amisoft, Stevia (Stevioside), Krzemionka, Wodorowęglan sodu, Witamina C, Stearynian magnezu, Guma ksantanowa, Mentol, Eugenol 


JAK UŻYWAĆ TABLETEK DO MYCIA ZĘBÓW?

Pastylkę przegryzasz, a utworzony proszek rozprowadzasz szczoteczką po zębach. Powstaje bardzo delikatna piana. Wielkiej filozofii w tym nie ma. Myjesz zęby, płuczesz buzię i koniec. Mimo wszystko nie skuszę się na te pastylki drugi raz.

Dlaczego?

Po stosowaniu takich tabletek czułam się, jakbym umyła zęby miętowym dropsem. Oddech jest świeży, ale czy zęby faktycznie są wyczyszczone? Ciężko mi to ocenić. Najgorszy jest jednak moment rozgryzania. Jest to bardzo mało przyjemne i w pierwszej chwili robi mi się trochę niedobrze. Może to kwestia przyzwyczajenia do kremowych past, ale na drugi raz nie zdecyduję się na zakup takiej „pasty”.

Tabletki, które mi zostały, wykorzystam w trakcie podróży. Są lekkie i nie zajmują dużo miejsca. To duży plus, kiedy chcemy zaoszczędzić miejsca w plecaku. Przy codziennej pielęgnacji zostanę przy paście od BEN&ANNA, która nie miała żadnych minusów.

PLUSY:

  • Lekkie i nie zajmują dużo miejsca
  • Tanie
  • Poczucie świeżości

WADY:

  • Słabe pienienie
  • Nieprzyjemne stosowanie
  • Produkt na wagę dostępny tylko w sklepach stacjonarnych
  • Brak poczucia pewności, że zęby zostały dokładnie wyczyszczone

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza